SEBASTIAN DOBRZAŃSKI



   OJCIEC DWÓCH CÓREK, FIZJOTERAPEUTA,
   OD 20 LAT ZAJMUJE SIĘ
   REHABILITACJĄ NOWORODKÓW,
   PASJONAT DOBREGO JEDZENIA,
   KUCHARZ, SPORTOWIEC, TRIATHLONISTA,
   INSTRUKTOR SNOWBOARDU,
   WŁAŚCICIEL MARKI DUŻY SOK,
   PREZES FUNDACJI DZIECIOM FEEL HAPPY


Zdrowe odżywianie – co to jest? I co to znaczy?

Nie da się jednym zdaniem odpowiedzieć na te pytania.

W kilku kolejnych artykułach opowiem wam o mojej babci, sporcie, dzieciach, o ludziach od których czerpię inspirację, o tym co zobaczyłem w Kalifornii, o własnych doświadczeniach związanych z jedzeniem. Może będzie to dla Was kierunkiem, drogą albo inspiracją.

Moja babcia podróżniczka...

Z babcią Janusią związana jest historia, która uświadomiła mi, jaką siłę ma natura. Babcia jak większość starszych ludzi miała zdiagnozowanych kilka chorób – nadciśnienie tętnicze, chorą wątrobę, kręgosłup, różne nadczynności, niedoczynności, cukrzycę. Z tego co pamiętam, to była chora prawie na wszystko. Codziennie przyjmowała worek leków. A lecąc do Stanów zapomniała ich zabrać... Te wszystkie leki zostały na stole w kuchni. Możliwość wizyty u lekarza była dopiero po weekendzie. Przez te kilka dni babcia bała się cokolwiek jeść. Piła tylko wodę i czuła się zaskakująco dobrze. W poniedziałek lekarz stwierdził, że póki co nie wdraża żadnego leczenia, ponieważ stan zdrowia Janusi jest dobry. Zalecił tylko zdrowe odżywianie. Po przypadkowym wodnym detoksie babcia stopniowo wprowadzała do diety najpierw świeżo tłoczone soki owocowo-warzywne. Potem zaczęła jeść naprawdę tylko zdrowe rzeczy – żytni chleb na zakwasie, zieloną pietruszkę, czosnek, pomidory z naszego ogrodu. Cały czas czuła się wyjątkowo dobrze. Była energiczna, witalna, odżyła. Po prostu się odtruła. Pozbyła zbędnych toksyn, złogów. W ciągu 6 miesięcy schudła 20 kg. Oczywiście muszę dodać, że nie zachęcam nikogo do odstawienia lekarstw. Z wykształcenia jestem fizjoterapeutą i podkreślam, że każda radykalna zmiana w podejściu do naszego zdrowia powinna być skonsultowana z lekarzem. Historia babci była początkiem zdrowego myślenia. Mieliśmy namacalny dowód na to, że odpowiednia dieta w każdym wieku przynosi po prostu efekty. Przypadek sprawił, że znaleźliśmy drogę do zdrowego i racjonalnego myślenia na temat diet, zdrowia, odżywiania. Od tego momentu w naszej rodzinie zaczęliśmy systematycznie pić soki tłoczone na zimno. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie wszyscy mają w domu babcię Janusię, która postanowiła być królikiem doświadczalnym. W tym przypadku potrzeba zrodziła świadomość. Nie wszyscy mają potrzebę zdrowo jeść. Nie myślą globalnie. Nie zastanawiają się, czy to co codziennie jedzą na śniadanie, obiad czy kolację po kilku latach nie będzie przyczyną choroby. Na swoje zdrowie albo jego brak pracujemy latami. Z wysoce przetworzonym, niezdrowym jedzeniem jest tak jak z papierosami. Wszyscy wiemy, że są trucizną a gro ludzi i tak je pali. Na etykietach jest wszystko napisane. Na opakowaniach papierosów są umieszczone napisy „palenie zabija”, na etykietach produktów spożywczych jest dokładny skład tego, co znajduje się w środku. Pamiętajmy o tym, że dzisiaj nie da się przypadkowo zjeść zdrowych rzeczy. Tani ogólnodostępny produkt jest wysoce przetworzony, czyli niezdrowy. Nie wszyscy mają jednak tego świadomość. Albo idą na łatwiznę.

Czemu nie jemy zdrowo?

Z lenistwa, że za drogo, że niesmacznie, że przygotowanie zdrowego jedzenia jest czasochłonne, wymaga od nas wysiłku, myślenia, wiedzy. Często ludzie mówią, że zjedliby coś niezdrowego. Co to znaczy? O czym to świadczy? Czy to kwestia świadomości czy przyzwyczajenia? A może uzależnienia od glutaminianów, cukru, glutenu, od chemii spożywczej? Dlaczego tak się dzieje?

ŚWIADOMOŚĆ i wiedza

Pamiętajmy, że jesteśmy tym, co jemy. W Polsce co 5 dziecko w wieku do 6 roku życia ma nadwagę. Za tym idą choroby cywilizacyjne – alergia, cukrzyca, wady postawy, choroby układu krążenia, depresje i stany nadpobudliwości. Zależy mi na tym, żeby wzrastała świadomość dorosłych ludzi. To od nich zależy, jak będą rozwijać się ich dzieci. Chcę was zarazić zdrowym podejściem do życia. Aby Wam ułatwić zadanie, wyjdę naprzeciw Waszym oczekiwaniom, pokażę, gdzie można zdrowo i w przystępnej cenie zjeść w Radomiu. W moich artykułach przedstawimy lokalnych producentów, którzy robią jedzenie warte polecenia. Wiem, że świadomość przychodzi z czasem.

Po pierwsze, zacznijmy czytać etykiety.


Foto: #kvcper