Nadciąga Nowy Rok. Przyjęło się, że jest to czas zmian. Za całe zamieszanie z noworocznymi postanowieniami możemy obwiniać dawnych Rzymian. W roku 153 przed Chrystusem, mitycznym królem Rzymu został Janus. Od jego imienia pochodzi łacińska nazwa stycznia. Był bogiem wszelkich początków, przedstawiany jako mężczyzna o dwóch twarzach, symbolizujących przeszłość i przyszłość. Na jego cześć w Nowy Rok Rzymianie przebaczali sobie winy, odcinając się od przeszłości i obdarowywali prezentami jako dobrą wróżbę na przyszłość. Z biegiem czasu obrzęd ten ewoluował i w dzisiejszych czasach funkcjonuje właśnie jako noworoczne postanowienia.


MARZENIA KONTRA RZECZYWISTOŚĆ


Jedne z najpopularniejszych celów to między innymi rzucenie palenia, bycie mniej rozrzutnym, ograniczenie alkoholu, spędzanie większej ilości czasu z rodziną, chęć schudnięcia czy rozpoczęcie treningów na siłowni. Z pozoru proste do wykonania, prawda?

Gdyby tak było, ten artykuł nie musiałby powstać. Nasz mózg zaprogramowany jest na unikanie bólu, dyskomfortu i strachu, a niestety podejmowanie nowych wyzwań obarczone jest ryzykiem porażki, która powoduje przynajmniej jedno z tych uczuć, od czego nasz organizm woli się ustrzec. Wtedy zaczynamy szukać wymówek i wytłumaczeń. Obwiniamy innych za przyczyny naszych niepowodzeń, zasłaniamy się brakiem czasu czy złymi genami, jeśli droga do wymarzonej sylwetki okazuje się za ciężka. Racja, są przypadki, gdzie jest to prawdą, jednak w zdecydowanej większości stawiamy samych siebie jako największą przeszkodę w osiągnięciu zamierzonego celu.

Jako ciekawostkę dodam, że według badań Amerykańskiego Stowarzyszenia Optometrycznego przeciętnie spędzamy około 3 godzin przed ekranem komputera, tabletu czy smartpohone’a dziennie. Daje to 21 godzin w tygodniu, czyli prawie 4 dni w miesiącu! Czy na pewno brak czasu jest w tym momencie dobrą wymówką?

Załóżmy, że to jest ten moment! Jesteśmy zdeterminowani, by wprowadzić pewne zmiany w naszym życiu, zmiany na lepsze. Jak możemy to sobie ułatwić? Przede wszystkim niech to będą zobowiązania mierzalne.


JASNY CEL


Jako przykład niech posłużą nam cele dotyczące naszego zdrowia i ciała. Osoby prowadzące siedzący tryb życia są bardziej narażone na atak serca czy wystąpienie cukrzycy, a więc postanawiamy się więcej ruszać.


CO TO ZNACZY WIĘCEJ RUCHU?


Jest to zbyt ogólne zagadnienie, bez konkretnego celu, a więc pozostawiające zbyt duże pole do różnorakiej interpretacji, na ogół na naszą „korzyść”. Jednak jeśli postanowimy przebiegać miesięcznie 20 km czy trenować na siłowni trzy razy w tygodniu, nie ma tu już miejsca na niedomówienia. Gdybyśmy chcieli schudnąć, po raz kolejny byłby to zbyt ogólny cel. Możemy jeść trochę mniej przez kilka dni i waga nieznacznie spadnie. Super, sprawa załatwiona, wracamy do starych nawyków. Jednak jeśli postanowimy, że chcemy stracić 2 kg czystej tkanki tłuszczowej, sprawa trochę się komplikuje.

Musimy udać się do trenera personalnego, który zmierzy nam aktualny jej poziom i przełoży to na kilogramy. Pomoże w rozpisaniu planu treningowego czy ułoży dietę, a to już wiąże się ze zmianą stylu życia.





WYKONAĆ PLAN


Gdy już zrobimy pierwszy krok, najważniejsze jest pozostać konsekwentnym. Nie da się osiągnąć sukcesu małym nakładem sił, zwłaszcza w pracy nad samym sobą. Aby osiągnąć sukces, nie możemy odpuszczać. Zaczyna się od „tylko ten jeden raz”, za chwilę następny, aż w końcu nadciąga kolejny rok, a my znowu planujemy „wielkie zmiany”. Konsekwencja i skoncentrowanie na celu to klucz do sukcesu, a przy okazji świetny trening silnej woli. Jak wspomniałem wcześniej, nie obędzie się bez porażek. Nauczmy się wyciągać z nich wnioski, aby nie popełniać tych błędów w przyszłości. Krok w tył, by zrobić dwa do przodu.

Od siebie mogę dodać tyle, że nie jestem zwolennikiem noworocznych postanowień z prostej przyczyny. Jeśli chcemy coś zmienić, po co czekać do Nowego Roku? Zacznij teraz, zaraz. Chcesz rzucić palenie? Więc po co palić jeszcze te kilka dni, tygodni? Planujesz zacząć trenować na siłowni? Nie trać czasu, spakuj sportowe ubrania i wyjdź z domu. Każda chwila jest dobra, żeby coś zmienić i z tego miejsca życzę Wam, żebyście w przyszłym roku nie musieli mieć żadnych noworocznych postanowień.


TOMASZ GREGORCZYK


fot.Chroma Stock