Większość z kobiet w ciąży potrafi zdefiniować urlop macierzyński jako okres przeznaczony na przygotowanie się przyszłej mamy do porodu oraz opiekę nad nowo narodzonym dzieckiem. Niestety nie każda z pań zna odpowiedzi na pytania dotyczące zasad przyznawania rzeczonego urlopu, czy też jego wymiaru. Zagadnienia te wyjaśni ekspert marki „Mama i Ja” adwokat Patrycja Chabier.

Nabycie prawa do urlopu macierzyńskiego
W świetle obowiązujących przepisów, prawo do urlopu macierzyńskiego nie jest warunkowane, ani stażem pracy (okresem zatrudnienia), ani podstawą prawną nawiązania jej stosunku (umowa o pracę, powołanie, mianowanie, wybór, umowa o pracę nakładczą). Nabywa go zatem każda pracownica, która urodziła dziecko w okresie zatrudnienia. Za poród uznaje się rozwiązanie co najmniej 22-tygodniowej ciąży. Z kolei zakończenie ciąży przed upływem tego okresu uznawane jest za poronienie, w przypadku którego pracownicy nie przysługuje urlop macierzyński lecz zwolnienie od obowiązku świadczenia pracy oraz zasiłek chorobowy wypłacany w okresie niezdolności do pracy– tłumaczy mecenas Patrycja Chabier ekspert marki Mama i ja. Ustawodawca mając również na względzie ochronę interesów rodziców adopcyjnych, wprowadza pojęcie „urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego”, który gwarantuje mamie adopcyjnej taki sam zakres uprawnień, jak podczas urlopu macierzyńskiego.
   
Długość urlopu macierzyńskiego

Wymiar urlopu macierzyńskiego uzależniony jest od liczby dzieci urodzonych podczas jednego porodu. Kodeks pracy w art. 180 § 1 wskazuje, że pracownica nabywa prawo do:
-20 tygodni urlopu macierzyńskiego, rodząc jedno dziecko,
-31 tygodni - dwoje dzieci,
-33 tygodni – troje,
-35 tygodni - czworo,
-37 tygodni przy urodzeniu pięciorga lub więcej dzieci.
Wyłącznie od decyzji mamy zależy, kiedy wykorzysta przysługujący jej urlop macierzyński, przy czym planując termin jego rozpoczęcia, musi mieć ona na uwadze dyspozycję art. 180 § 2 kodeksu pracy. Nakłada on na pracownicę obowiązek wykorzystania, nie więcej niż 6 tygodni urlopu macierzyńskiego przed przewidywaną datą porodu, a także uprzedzenia pracodawcy o tym zamiarze na 21 dni wcześniej – wyjaśnia ekspert marki Mama i ja. Co istotne w świetle panujących przepisów pracodawca jest zobligowany udzielić pracownicy przysługującego jej urlopu macierzyńskiego również jeśli nie złoży ona rzeczonego wniosku w odpowiednim czasie, a nawet wcale, gdyż służy on  wyłącznie poinformowaniu pracodawcy w jakim okresie pracownica będzie korzystała z urlopu– podsumowuje Mecenas Chabier. Pracownica, która wykorzysta w całości należną jej część urlopu macierzyńskiego przed porodem (6 tygodni), po urodzeniu dziecka ma prawo do skorzystania z części urlopu przed nim niewykorzystanej, aż do wyczerpania maksymalnego wymiaru takiego urlopu, o którym stanowi art. 180 § 1 KP. W żadnym wypadku nie oznacza to jednak konieczności wykorzystania w całości z urlopu macierzyńskiego. Mama ma bowiem prawo zrezygnować z pozostałej części urlopu i powrócić do pracy jeśli:
 -  po porodzie wykorzysta co najmniej 14 tygodni wolnego ,
 - pozostałą część urlopu macierzyńskiego wykorzysta zatrudniony ojciec wychowujący dziecko lub ubezpieczony ojciec dziecka, który w celu sprawowania tej opieki przerwał działalność zarobkową.
Pamiętajmy jednak, że pracownica nie może zrzec się prawa do skorzystania z urlopu macierzyńskiego w całości.

Foto: Wosanna